Zawód, którego jeszcze nie umiesz nazwać
Dziesięć lat temu nie istniał zawód „specjalista od promptów AI”. Nie istniał „menedżer społeczności w mediach społecznościowych” w dzisiejszej formie. Nie istniało wiele zawodów związanych z danymi, chmurą obliczeniową, dronami czy handlem na platformach internetowych, które dziś dają utrzymanie milionom ludzi na świecie – a jeszcze wcześniej nie istniały zawody związane z internetem w ogóle, bo internet w powszechnym użyciu też jeszcze nie istniał.
Nikt tego wtedy nie przewidział z wyprzedzeniem na tyle dokładnym, żeby się do tego przygotować z góry. Ludzie, którzy dziś zarabiają najlepiej na umiejętnościach związanych ze sztuczną inteligencją, dwadzieścia lat temu nie mogli wybrać takich studiów, bo kierunek jeszcze nie istniał – najwyżej wybrali coś pokrewnego, matematykę albo informatykę, i dopiero po drodze trafili tam, gdzie są dziś. I to jest dokładnie ta myśl, którą warto zabrać z tej części książki: nie da się dokładnie przewidzieć, jaki zawód będzie potrzebny za dziesięć lat. Da się za to zbudować coś, co przetrwa niezależnie od tego, jak dokładnie ten zawód będzie się nazywał – zdolność uczenia się nowych rzeczy, praktyczne umiejętności, kombinację kompetencji, których nie ma wielu innych.
Rozdziały tej części nie próbowały odpowiedzieć na pytanie „co konkretnie powinieneś teraz robić zawodowo”. Próbowały pokazać coś innego: że bezpieczeństwo zawodowe nie bierze się z trafnej prognozy przyszłości, tylko z elastyczności, którą budujesz już teraz, zanim będzie potrzebna – z nawyku uczenia się, z praktycznych umiejętności, z kombinacji kompetencji, z zauważenia różnicy między zadaniem a całym zawodem.
Same umiejętności jednak nie wystarczą, jeśli nikt o nich nie wie. Najlepszy fachowiec bez sieci ludzi, którzy mogliby go polecić, zadzwonić z ofertą albo po prostu wesprzeć w trudnym momencie, wciąż działa w pojedynkę – a praca w pojedynkę, jak pokazuje życie, jest dużo bardziej krucha niż praca w sieci ludzi, którzy o sobie wiedzą. O tym jest kolejna część tej książki.
Zrób dzisiaj
Brak nowego zadania – wróć po prostu do jednego z poprzednich sześciu rozdziałów i zrób zadanie, którego jeszcze nie zrobiłeś.
Nie musisz dziś wiedzieć, jak będzie się nazywał twój zawód za dziesięć lat. Wystarczy, że kiedy się pojawi – a pojawi się w formie, jakiej dziś jeszcze nikt nie umie nazwać – będziesz potrafił się go nauczyć.