‹ Spis treści
CZĘŚĆ V · 5.5
Pobierz

CZĘŚĆ V · LUDZIE

Dzieci nie muszą się bać, żeby być gotowe

Ośmioletnia córka zapytała wprost: „mamo, a co by było, gdyby w naszym domu wybuchł pożar?”. Nie dlatego, że coś się wydarzyło – zobaczyła coś w kreskówce i zaczęła się zastanawiać, w tym szczególnym, dziecięcym trybie, w którym jedna scena z bajki potrafi uruchomić pytania na cały wieczór.

Pierwszy odruch wielu rodziców w takiej sytuacji to zbyć pytanie na zasadadzie: „nic się nie stanie, nie martw się” – co wynika z dobrych intencji, żeby nie straszyć. Problem w tym, że dziecko już się zastanawia. Zbywające „nic się nie stanie” nie usuwa tego pytania z jego głowy. Zostawia je samo z niepewnością, bez odpowiedzi – a dzieci, pozbawione konkretnej odpowiedzi, zwykle wypełniają lukę własną wyobraźnią, która bywa dużo bardziej przerażająca niż jakiekolwiek fakty.

Psycholodzy dziecięcy, którzy zajmują się rozmowami z dziećmi o trudnych tematach, są zgodni co do kilku prostych zasad, niezależnie od konkretnego tematu: mówić spokojnym, opanowanym głosem, bo dzieci uczą się reakcji na sytuację właśnie z tonu dorosłego, nie tylko z treści słów. Nie przeładowywać odpowiedzi szczegółami, których dziecko nie pytało. Dać dziecku przestrzeń na własne pytania, zamiast z góry zakładać, czego się boi. Dziecko, które pyta o pożar, niekoniecznie boi się ognia – czasem boi się rozstania z rodzicami, a pożar jest tylko pretekstem, żeby o tym zapytać.

W praktyce ta rozmowa o pożarze mogła wyglądać prościej, niż mama się obawiała: pokazała córce, gdzie jest gaśnica, ustaliły razem punkt zbiórki przed domem, na wypadek gdyby trzeba było wyjść w pośpiechu, może nawet przećwiczyły to raz, na wesoło, jak zabawę. Córka nie wyszła z tej rozmowy przestraszona. Wyszła z niej z konkretnym planem – a plan, w przeciwieństwie do niedopowiedzenia, uspokaja, bo daje dziecku poczucie, że w razie czego wie, co robić, zamiast tylko bezradnie czekać.

To jest różnica między straszeniem dziecka a przygotowywaniem go. Straszenie zostawia dziecko samo z wyobraźnią. Przygotowanie daje mu coś konkretnego do zrobienia, gdyby faktycznie było trzeba.

Zrób dzisiaj

Wybierz jedną prostą rzecz związaną z bezpieczeństwem domu i pokaż ją dziecku – gdzie jest latarka, jak zadzwonić na 112, gdzie jest umówiony punkt zbiórki na wypadek ewakuacji.

Spokojne dziecko to zwykle efekt spokojnego wytłumaczenia, nie efekt ukrywania przed nim tematu.