Dlaczego wszystko na raz
Kiedy ostatnio miałeś tydzień bez żadnej złej wiadomości w tle?
Nie chodzi o katastrofę. Chodzi o tło. O ten cichy szum, który towarzyszy przewijaniu telefonu rano, zanim jeszcze wstaniesz z łóżka – wysokie ceny, wojna, czyjeś zwolnienia, kolejna afera, prognoza pogody, która brzmi jak alert.
Ona pracuje w handlu, na kasie w sieciowym sklepie, na zmiany. On w małej firmie budowlanej, ekipa remontowa, cztery osoby. Mają dwoje dzieci, psa i kredyt na mieszkanie wzięty w 2021 roku, kiedy rata wydawała się rozsądna – trzy cyfry mniej niż dziś. W budżecie, który wtedy się spinał co do złotówki, ale się spinał.
W 2022 roku rata rośnie, bo stopy procentowe idą w górę. Nie raz – kilka razy z rzędu, aż w końcu przestają sprawdzać dokładną kwotę, bo i tak nic na to nie poradzą. W 2023 roku ceny w sklepie rosną szybciej niż pensje – w lutym tego roku inflacja w Polsce sięga 18,4 procent rok do roku, najwyższego poziomu od grudnia 1996 roku 1. Ona zaczyna liczyć, jeszcze zanim dotrze do kasy – nawyk, którego nie miała rok wcześniej. Latem firma, w której pracuje on, traci dwa kontrakty pod rząd, bo klienci też liczą ostrożniej. Jesienią jej matka trafia do szpitala, i nagle w kalendarzu pojawiają się dojazdy, dyżury, rozmowy z lekarzami między jedną zmianą a drugą.
Żadne z tych zdarzeń osobno nie jest wyjątkowe. Kredyt drożeje – to się zdarza. Firma traci kontrakt – to się zdarza. Rodzic choruje – to się zdarza. Każde z osobna dałoby się jakoś unieść. Problem nie w tym, że coś poszło źle. Problem w tym, że wszystko poszło źle w tym samym roku, tej samej rodzinie, bez pytania o zgodę na kolejność. Jeden problem naraz człowiek potrafi rozłożyć na raty, tak jak kredyt. Trzy naraz nie dają się rozłożyć na nic – zostaje tylko gaszenie pożaru – tego który akurat pali się najmocniej.
I właśnie to zmieniło się w ostatnich latach. Nie pojawił się jeden, wielki kryzys, na który dałoby się przygotować raz, zrobić jedną porządną rzecz i mieć spokój na dekadę. Pojawiła się seria nakładających się zdarzeń – zdrowotnych, finansowych, zawodowych, globalnych – które zamiast następować po sobie w bezpiecznych odstępach, potrafią wylądować w tym samym kwartale, czasem w tym samym tygodniu.
Nie jest to efekt twojej słabości ani wyjątkowo złej passy. To po prostu sposób, w jaki działa świat, w którym żyjesz – i to jest jedna z najważniejszych rzeczy, które ta książka chce, żebyś zrozumiał na samym początku, zanim przejdziesz dalej.
Zrób dzisiaj
Z tej listy zaznacz to, co dotknęło cię bezpośrednio w ostatnich trzech latach: zdrowie, pieniądze, bliscy, bezpieczeństwo, praca, przyszłość zawodowa, klimat i pogoda, przeciążenie informacją. Jeśli zaznaczyłeś więcej niż dwa punkty – to nie znaczy, że masz wyjątkowo ciężkie życie. To znaczy, że jesteś dokładnie w takim czasie, w jakim wszyscy inni.
Przypisy — rozdział 0.3
1 Główny Urząd Statystyczny, wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych, luty 2023. ↩